Patryk Krupa, dr inż. – specjalista BHP Zielona Góra i okolice
Nazywam się Patryk Krupa i działam jako specjalista BHP na terenie Zielonej Góry oraz okolic. Od lat łączę dydaktykę z praktyką w obszarze BHP. Dlatego stawiam na rozwiązania, które działają w realu, a nie tylko w dokumentach. Pracuję jako adiunkt na wydziale inżynieryjno-technicznym. Jednocześnie wspieram firmy w podnoszeniu standardów BHP i PPOŻ.
Prowadzę zajęcia m.in. z oceny zagrożeń, ergonomii oraz dokumentacji i analizy wypadków. Dzięki temu potrafię przełożyć przepisy na jasne procedury. Ponadto korzystam z narzędzi cyfrowych, które usprawniają pracę specjalisty BHP. W praktyce oznacza to mniej chaosu i szybsze wdrożenia.
Wspieram mikrofirmy i MŚP. Najczęściej są to produkcja, budowlanka, biura, edukacja i branża medyczna. Jeśli więc chcesz działań „na serio”, możemy współpracować. Natomiast jeśli potrzebujesz wyłącznie papieru „na półkę”, to nie jest mój kierunek.
W czym realnie odciążam właściciela i kadrę:
Z tego powodu przydaje się mój „dydaktyczny” warsztat — od lat obracam się w tematach ergonomii, dokumentowania zdarzeń oraz narzędzi wspierających BHP. Jeśli więc szukasz osoby, która podejdzie do tematu rzeczowo i po ludzku, jako specjalista BHP Zielona Góra mogę przejąć stałą obsługę albo uporządkować konkretny obszar. Jednocześnie jasno stawiam sprawę: nie pracuję z firmami, które chcą wyłącznie dokumentów „na półkę”.
Jak pracuję
- Po pierwsze, sprawdzam stan bieżący i największe ryzyka.
- Po drugie, przygotowuję plan działań z priorytetami.
- Po trzecie, wdrażam rozwiązania i ustalamy sposób utrzymania porządku.
Wszystkie te działania prowadzę w ramach safiro — marki, której nazwa oddaje moje podejście do bezpieczeństwa. Dlatego traktuję ją jako „system myślenia”, a nie hasło marketingowe: ma wspierać decyzje, priorytety i sposób wdrożenia w organizacji.
Co ważne, safiro jest marką zaprojektowaną przeze mnie od podstaw — zarówno nazwa, jak i logo są przemyślane i mają komunikować funkcję, a nie „ładny obrazek”. Parasol w logo to czytelna metafora ochrony: chodzi o prewencję i osłonę firmy przed ryzykiem prawnym, organizacyjnym i ludzkim, zanim problemy zdążą urosnąć. Z kolei zielona kolorystyka nawiązuje do barw bezpieczeństwa i ewakuacji, dlatego intuicyjnie wzmacnia skojarzenie z BHP i PPOŻ. W rezultacie nazwa i symbol tworzą spójną obietnicę: safiro ma dawać firmom porządek, przewidywalność i realną ochronę — nie tylko w dokumentach, ale przede wszystkim w praktyce.

W praktyce safiro oznacza bezpieczeństwo oparte na rzetelnej ocenie ryzyka, sensownej organizacji pracy i odpowiedzialności za ludzi. W rezultacie pomagam tworzyć środowiska, w których pracownicy mogą działać produktywnie, a jednocześnie bezpiecznie. Ponadto, tam gdzie ma to realny sens, łączę BHP i PPOŻ z nowoczesnymi narzędziami, aby firma rozwijała się dynamicznie, nie rezygnując z wysokich standardów ochrony.
FAQ – Najczęściej zadawane pytania
Najczęściej wspieram mikrofirmy i MŚP – produkcję, budowlankę, biura/usługi, edukację i sektor medyczny. Jeśli Twoja branża jest „nietypowa”, też się da: zaczynam od krótkiej diagnozy ryzyk i dopasowuję zakres obsługi do realnych zagrożeń, a nie do szablonu.
Robię obie formy. Stała obsługa daje najlepsze efekty (porządek i spokój na stałe), ale realizuję też pojedyncze zlecenia: audyt, ocenę ryzyka, szkolenie, dokumentację powypadkową, przygotowanie do kontroli.
Zwykle są trzy etapy:
– Wdrożenie i utrzymanie – doprowadzenie dokumentów i praktyki do porządku oraz pilnowanie, żeby to nie „umarło” po miesiącu.
– Diagnoza – szybkie sprawdzenie, co działa, a co jest ryzykiem (formalnym i realnym).
– Plan – priorytety, terminy i konkretne zadania (bez lania wody).
Tak. Przygotowanie do kontroli to nie „makijaż na dzień przed”, tylko uporządkowanie tego, co kontrolują najczęściej: dokumentacja, szkolenia, ocena ryzyka, instrukcje, PPOŻ, oznakowanie, podstawowe wymagania organizacyjne. Dostajesz listę priorytetów i wskazanie, co poprawić od razu, a co w drugim kroku.
Tak – prowadzę szkolenia wstępne i okresowe oraz dopasowuję treści do realnych zagrożeń na stanowiskach. Nie prowadzę szkoleń „do odklepania”. Jeśli celem ma być tylko pieczątka, to nie jest moja specjalizacja.
Różnica jest w podejściu: ja nie buduję „papierowego BHP”, tylko system, który pomaga firmie działać bez nerwów. Dokumenty mają być krótkie, zrozumiałe i użyteczne. Jeśli coś nie daje wartości (bezpieczeństwa, zgodności, porządku), to to upraszczamy albo wyrzucamy.
Jeśli chodzi o pierwszy kontakt – zwykle da się umówić szybko. Sam proces zależy od tego, w jakim stanie jest firma: czasem wystarczy kilka dni, czasem to projekt na kilka tygodni (np. gdy trzeba uzupełnić oceny ryzyka i uporządkować PPOŻ). Po krótkiej rozmowie podaję realny plan i terminy.
Do wstępnej wyceny wystarczy: branża, liczba pracowników, lokalizacja, czy to jedna czy kilka lokalizacji, oraz czego potrzebujesz (stała obsługa / szkolenie / audyt / ocena ryzyka / PPOŻ). Jeśli jest specyficzna technologia pracy (np. praca na wysokości, substancje chemiczne), też warto wspomnieć.
Bazowo działam w Zielonej Górze i woj. lubuskim, ale przy sensownym zakresie obsługi współpracuję również szerzej. Najszybciej ustalimy to po krótkiej informacji: gdzie jest firma i jakiego wsparcia potrzebuje.
